Psychoanaliza, Sigmund Freud, i Jacques Lacan.

Psychoanaliza, Sigmund Freud, i Jacques Lacan.
🇺🇸 Read in English | 🇵🇱 Polski

autor: Kristopher Lichanski, PhD

Podczas gdy amerykańska kultura i życie codzienne pękają w szwach od psychoanalitycznego żargonu („wypierasz to”, „przestań projektować”, „on ma przerost ego”), Amerykanie pozostają głęboko niedoinformowani na temat tego, czym psychoanaliza w rzeczywistości jest – a czym nie jest. W rezultacie pozbawiają się jednej z najbardziej solidnych struktur, jakimi dysponujemy, by mierzyć się z ludzką kondycją. Nie oznacza to, że opór wobec myśli analitycznej nie jest uprzedzony gdzie indziej, ale raczej, że aktywne odrzucanie psychoanalizy jako radykalnej interwencji w życiowe nieszczęście ma w USA wyjątkowo silną moc. Dlatego bez względu na to, co wcześniej słyszałeś, sprawdź poniższe kwestie:


1. Amerykańska choroba „szybkiej naprawy”: Dlaczego psychoanaliza jest radykalnym lekarstwem, którego unikamy

Ameryka to kultura ogarnięta obsesją na punkcie optymalizacji, szybkości i „hakowania życia” (ang. life hacks). Chcemy naprawić nasze zdrowie psychiczne podczas 10-minutowej sesji w aplikacji, na 6-tygodniowym behawioralnym obozie przetrwania lub za pomocą zgrabnie zapakowanego leku na receptę. Traktujemy nasze umysły jak smartfony – oczekując, że szwankujący nastrój lub pętla lęku zostaną naprawione za pomocą szybkiej aktualizacji oprogramowania.


Jednak istoty ludzkie to nie oprogramowanie. Naszego cierpienia nie da się zoptymalizować, ponieważ nasz ból nie jest błędem w systemie (ang. bug); jest symptomem głębszej, niezbadanej historii. Domagając się natychmiastowej efektywności od naszej psychiki, stworzyliśmy głęboki amerykański paradoks: jesteśmy hiperzoptymalizowanym społeczeństwem nękanym przez historyczną epidemię samotności, uzależnień i przewlekłego lęku.


Aby wyzdrowieć, musimy przestać próbować uciekać przed naszym wewnętrznym światem. Musimy przyjrzeć się temu, co faktycznie robimy we współczesnej opiece nad zdrowiem psychicznym i dlaczego najstarsza, najgłębsza forma terapii – psychoanaliza – pozostaje naszą najbardziej radykalną drogą do wolności.


Iluzja współczesnego zarządzania symptomami


Dominujący paradygmat w amerykańskim podejściu do zdrowia psychicznego opiera się dziś na dwóch filarach: psychofarmakologii oraz terapii poznawczo-behawioralnej (CBT).


Choć obie te metody mają swoje miejsce i mogą ratować życie w ostrych kryzysach, dzielą one fundamentalne ograniczenie: traktują cierpienie psychiczne jako zbiór powierzchownych symptomów, którymi należy zarządzać, a nie jako problem systemowy, który należy zrozumieć.


  • Zindustrializowany model opieki: Firmy ubezpieczeniowe uwielbiają CBT, ponieważ opiera się ona na jasnych procedurach, jest przewidywalna i krótka (zwykle trwa od 8 do 12 sesji). Traktuje umysł jak maszynę poznawczą. Jeśli masz negatywną myśl, wychwytujesz ją, kwestionujesz i zmieniasz.

  • Brakujący fundament: Podejście to zakłada, że istoty ludzkie są całkowicie racjonalnymi aktorami, którzy chcą przestać sabotować samych siebie. Jednak każdy, kto kiedykolwiek tkwił w toksycznym związku lub zrujnował świetną okazję zawodową, wie, że jesteśmy głęboko irracjonalni.

Jeśli zmieniasz tylko zachowanie, nie rozumiejąc nieświadomego impulsu, który za nim stoi, psychika po prostu znajdzie nowe ujście. Symptom stłumiony w jednym obszarze nieuchronnie wybuchnie w innym. W tym miejscu pojawia się psychoanaliza: omija ona powierzchowne łatanie dziur i schodzi bezpośrednio do podziemnego systemu operacyjnego.


Poruszanie się po analitycznym krajobrazie: Główne szkoły


Kiedy Amerykanie słyszą słowo „psychoanaliza”, często myślą o monolicie, który nie zmienił się od czasów wiktoriańskiego Wiednia. W rzeczywistości psychoanaliza ewoluowała w kilka bogatych, różnorodnych szkół myślenia, z których każda oferuje inne spojrzenie na ludzką kondycję.


1. Psychologia freudowska i psychologia ego: Strukturalny popęd


Fundament. Kluczowym spostrzeżeniem Zygmunta Freuda było to, że jesteśmy podzielonymi podmiotami rządzonymi przez nieświadomość. Stworzył on model umysłu składający się z Id (naszych surowych, pierwotnych popędów), Superego (naszych zinternalizowanych społecznych i rodzicielskich kodeksów moralnych) oraz Ego (realistycznego mediatora próbującego przetrwać między nimi). Psychologia ego skupia się na tym, jak używamy „mechanizmów obronnych” (takich jak wypieranie, projekcja czy intelektualizacja), aby radzić sobie z lękiem generowanym przez te sprzeczne siły.


2. Teoria relacji z obiektem: Matryca relacji


Rozwinięta przez takich myślicieli jak Melanie Klein i Donald Winnicott. Szkoła ta twierdzi, że ludźmi kierują nie tylko surowe instynkty, ale przede wszystkim fundamentalna potrzeba więzi. „Obiekty” to znaczące osoby w naszym wczesnym życiu (zazwyczaj rodzice). Teoria relacji z obiektem sugeruje, że internalizujemy nasze najwcześniejsze relacje i używamy ich jako matrycy dla wszystkich przyszłych interakcji. Jeśli twój wczesny „obiekt” był nieprzewidywalny, jako dorosły będziesz nieświadomie szukać nieprzewidywalnych partnerów, kompulsywnie powtarzając starą traumę w rozpaczliwej próbie poradzenia sobie z nią.


3. Psychologia self (psychologia własnego ja): Uzdrawianie fragmentarycznego self


Założona przez Heinz Kohuta, psychologia self jest wyjątkowo dobrze dostosowana do współczesnych amerykańskich zmagań z narcyzmem i poczuciem własnej wartości. Kohut twierdził, że gdy rodzice nie zapewniają dziecku empatii, walidacji i „odzwierciedlenia” (ang. mirroring) w dzieciństwie, rozwija ono kruche, fragmentaryczne poczucie własnego ja. W dorosłym życiu objawia się to albo głęboką pustką, albo rozpaczliwą potrzebą zewnętrznego podziwu. Zadaniem analityka jest tutaj zapewnienie głęboko empatycznej, stabilizującej obecności, która pomoże klientowi odbudować spójne poczucie własnego ja.


Radykalna dywersja: Jacques Lacan


Podczas gdy inne szkoły psychoanalizy dążą do wzmocnienia ego lub załatania poczucia własnego ja, francuski psychoanalityk Jacques Lacan wywrócił cały ten projekt do góry nogami. Lacanowski „powrót do Freuda” jest być może najsilniejszym antidotum na amerykańską obsesję samodoskonalenia.


Lacan śmiało stwierdził, że „Ego jest symptomem”. Nie jest ono istotą tego, kim jesteśmy; to iluzja, sztywny pancerz, który budujemy z obrazów i oczekiwań innych ludzi. Od momentu narodzin wkraczamy w to, co Lacan nazywa Porządkiem Symbolicznym – w świat języka, praw i społecznych oczekiwań.


Analiza lacanowska wprowadza kilka rewolucyjnych pojęć, które rzucają wyzwanie temu, jak postrzegamy zdrowie psychiczne:


  • Pragnienie Innego: Lacan zauważył, że w rzeczywistości nie wiemy, czego chcemy. Zamiast tego uczymy się pragnąć tego, czego inni chcą, abyśmy pragnęli. Gonimy za idealną karierą w korporacji, perfekcyjnym ciałem lub życiem z domkiem i białym płotkiem, tylko po to, by po osiągnięciu tego celu poczuć głęboką pustkę. Żyjemy pragnieniami naszych rodziców, naszej kultury lub naszych profili w mediach społecznościowych.

  • Podmiot Rozszczepiony ($): Nigdy nie będziesz w pełni kompletny ani w pełni zintegrowany – i to jest całkowicie normalne. Język jest ze swej natury ułomny; nigdy nie potrafi idealnie uchwycić naszego żywego doświadczenia. Zawsze pozostaje jakaś reszta, fundamentalny brak – to, co Lacan nazwał objet petit a – co sprawia, że wciąż sięgamy dalej, szukamy i czujemy się niespełnieni.

  • Cel analizy: W ujęciu lacanowskim terapia nie polega na „naprawieniu” ciebie, abyś mógł ponownie dopasować się do chorego społeczeństwa. Nie chodzi o uczynienie cię bardziej wydajnym pracownikiem czy szczęśliwszym konsumentem. Celem jest pomoc w rozpoznaniu iluzji własnego ego, konfrontacja z fundamentalnym brakiem wpisanym w bycie człowiekiem oraz oddzielenie własnego, autentycznego pragnienia od „Pragnienia Innego”.

Poza pułapką optymalizacji


Amerykańska obsesja na punkcie zdrowia psychicznego typu „szybka naprawa” wycieńcza nas. Traktując nasze umysły jak rzeczy do zoptymalizowania, jeszcze bardziej oddalamy się od własnego człowieczeństwa.


Psychoanaliza – zwłaszcza w swoich najbardziej radykalnych formach – oferuje przerażającą, ale wyzwalającą alternatywę. Zaprasza nas do usiedzenia w pokoju, mówienia bez cenzury i zmapowania architektury naszej własnej nieświadomości. Wymaga od nas, byśmy przestali szukać trików na życie, a zaczęli szukać prawdy.


Nie potrzebujemy aktualizacji oprogramowania. Musimy rozebrać maszynę na części i odkryć, kim jesteśmy, kiedy w końcu przestaniemy udawać.


Bibliografia i literatura uzupełniająca


  • Freud, S. (1917). Żałoba i melancholia. (Fundamentalny tekst do zrozumienia nieświadomych mechanizmów depresji i żalu).
  • Kohut, H. (1971). The Analysis of the Self: A Systematic Approach to the Psychoanalytic Treatment of Narcissistic Personality Disorders. New York: International Universities Press. (Fundamentalny tekst psychologii self).
  • Lacan, J. (2006). Écrits: The First Complete Edition in English. (tłum. B. Fink). New York: W.W. Norton & Company. (Główne zebrane dzieła Lacana, opisujące stadium zwierciadła i porządek Symboliczny).
  • Shedler, J. (2010). The Efficacy of Psychodynamic Psychotherapy. American Psychologist, 65(2), 98–109. (Przełomowy artykuł naukowy udowadniający długoterminową skuteczność terapii psychoanalitycznej w porównaniu z krótkoterminową CBT).
  • Winnicott, D. W. (1965). The Maturational Processes and the Facilitating Environment: Studies in the Theory of Emotional Development. New York: International Universities Press. (Klasyczny tekst teorii relacji z obiektem, wprowadzający pojęcia „wystarczająco dobrej matki” oraz „ja prawdziwego i fałszywego”).

Literatura uzupełniająca – dla początkujących (przystępna i skupiona na kulturze)

  • Życie zbadane. Jak tracimy i odnajdujemy siebie – Stephen Grosz. Pięknie napisany, niezwykle przystępny zbiór krótkich studiów przypadku autorstwa współczesnego psychoanalityka. Czyta się to jak literaturę piękną, ale tekst doskonale pokazuje głęboką moc analitycznego słuchania.
  • Czy chcesz o tym porozmawiać? – Lori Gottlieb. Choć nie jest to książka czysto psychoanalityczna, ten bestseller idealnie oddaje napięcie między współczesnym amerykańskim pragnieniem „szybkiej naprawy” a głębszą pracą relacyjną, która faktycznie uzdrawia.

O współczesnych dowodach psychoanalitycznych

  • Freud i współcześni. Historia nowoczesnej myśli psychoanalitycznej – Stephen A. Mitchell, Margaret J. Black. Absolutnie najlepszy podręcznik do zrozumienia, jak psychoanaliza ewoluowała od Freuda, przez relacje z obiektem, aż po współczesną terapię relacyjną. Niezbędna pozycja do rozwiania historycznych nieporozumień.

Dla zagłębienia się w myśl Jacques'a Lacana

  • Introducing Lacanian Psychoanalysis: A Graphic Guide – Luke Thurston, Philip Hill. Lacan jest powszechnie znany jako autor trudny w bezpośrednim odbiorze. Ten ilustrowany przewodnik to idealny, wolny od żargonu punkt wyjścia do zrozumienia Podmiotu Rozszczepionego i „Pragnienia Innego”.
  • Podmiot lacanowski. Między językiem a rozkoszą – Bruce Fink. Złoty standard wśród podręczników wprowadzających dla każdego, kto chce rzetelnego, ale zrozumiałego wglądu w to, jak teoria lacanowska przekłada się na rzeczywistą praktykę kliniczną.

2. Radykalny outsider I: Dlaczego psychoanaliza nie jest właściwą „opieką nad zdrowiem psychicznym”

Wejście do gabinetu psychoanalityka we współczesnej Ameryce to głęboki błąd kategorialny.


Rutynowo wrzucamy psychoanalizę do wartego miliardy dolarów aparatu zwanego „przemysłem zdrowia psychicznego”. Jest ona regulowana przez te same izby państwowe, ograniczana przez te same kody ubezpieczeniowe i mierzona tymi samymi wskaźnikami prawnymi oraz klinicznymi, co terapia poznawczo-behawioralna, coaching uważności (mindfulness) i leki psychiatryczne.


Jednak to małżeństwo z rozsądku jest błędem. Psychoanaliza nie należy do ram zdrowia psychicznego. Nie jest gałęzią medycyny, nie jest nauką o zachowaniu i jest fundamentalnie niekompatybilna ze strukturami biurokratycznymi i prawnymi zaprojektowanymi do zarządzania nimi.


Przemysł zdrowia psychicznego dąży do przywrócenia zepsutej jednostki do społecznej normalności. Psychoanaliza, dla kontrastu, postrzega samą „normalność” jako konstrukt wysoce podejrzany. Te dwa podejścia nie zajmują się tym samym problemem, nie mówią tym samym językiem, a nigdzie ta ideologiczna przepaść nie jest bardziej oczywista niż w sposobie, w jaki definiują one „symptom”.


Dwa nie do pogodzenia paradygmaty


Współczesny przemysł zdrowia psychicznego opiera się na technokratycznych, biomedycznych ramach. Działa według jasnej, liniowej logiki: istnieje punkt odniesienia dla zdrowego funkcjonowania; patologia zakłóca ten punkt odniesienia; zadaniem klinicysty jest wykorzenienie tej patologii lub zarządzanie nią tak, aby pacjent mógł powrócić do bycia produktywnym, bezproblemowym członkiem społeczeństwa.


Psychoanaliza działa na zupełnie innej płaszczyźnie ludzkiego poznania. Możemy je porównać w prosty sposób:


  • Główny cel

Branża zdrowia psychicznego: Redukcja objawów, adaptacja, optymalizacja zachowań.

Psychoanaliza: Prawda nieświadoma, wolność osobista, strukturalne samopoznanie.


  • Postrzeganie podmiotu

Branża zdrowia psychicznego: Biologiczno-poznawcza maszyna, która uległa chwilowej awarii.

Psychoanaliza: Podmiot rozdarty i wewnętrznie skonfliktowany, poruszający się w egzystencji poprzez język.


  • Przedmiot oddziaływania

Branża zdrowia psychicznego: Diagnoza według klasyfikacji DSM-5 (np. MDD, GAD).

Psychoanaliza: Unikalna ekonomia nieświadomego pragnienia jednostki.


  • Status prawny

Branża zdrowia psychicznego: Regulowana usługa medyczna, rozliczana na podstawie mierzalnych efektów.

Psychoanaliza: Etyczna, subiektywna eksploracja, zbliżona do filozofii lub sztuki.


Aby zrozumieć, dlaczego psychoanaliza opiera się ramom zdrowia psychicznego, należy przyjrzeć się słowu symptom. W standardowych warunkach klinicznych symptom jest wrogiem. W ujęciu analitycznym symptom jest tekstem, który należy przeczytać.


Symptom według DSM-5: Błąd w systemie


Zgodnie z Klasyfikacją Zaburzeń Psychicznych (DSM-5), symptom to standaryzowany, obserwowalny deficyt. Jeśli przez ponad dwa tygodnie doświadczasz pięciu z dziewięciu określonych kryteriów – takich jak bezsenność, zmęczenie lub obniżony nastrój – diagnozuje się u Ciebie epizod głębokiej depresji (Major Depressive Disorder).


Symptom w klasyfikacji DSM jest całkowicie obiektywny i wymienny. Twoja depresja jest traktowana jako funkcjonalnie identyczna z depresją obcej osoby. Mandatem specjalisty ds. zdrowia psychicznego jest wyeliminowanie tych symptomów poprzez tłumienie chemiczne lub retraining behawioralny. Symptom jest „błędem” (bugiem) w oprogramowaniu.


Symptom psychoanalityczny: Prawda w przebraniu


Dla analityka symptom nie jest błędem; to wysoce wyrafinowany twór. Jest to kompromis strukturalny – błyskotliwa, choć bolesna próba nieświadomego umysłu, by rozwiązać konflikt wewnętrzny, który w innym przypadku byłby nie do zniesienia.


Jeśli kompulsywnie sabotujesz swoją karierę dokładnie w momencie, gdy osiągasz sukces, ramy DSM określają to jako „zachowanie nieadaptacyjne”, które należy skorygować za pomocą restrukturyzacji poznawczej. Analityk patrzy na to samo zachowanie i pyta: Przed jaką prawdą chroni cię ten sabotaż? Przeciwko czyim oczekiwaniom nieświadomie się buntujesz?


Aksjomat analityczny: Symptom psychoanalityczny to jedyny sposób, w jaki podmiot potrafi wyrazić swoje wyparte pragnienie. Jeśli po prostu odrzesz człowieka z jego symptomu, nie rozumiejąc jego funkcji, nie leczysz go – rozbrajasz go, pozostawiając bezbronnym wobec leżącego u podłoża lęku.


Prawny i biurokratyczny uścisk


Ponieważ przemysł zdrowia psychicznego jest zarządzany przez prawo medyczne i wskaźniki ubezpieczeń zdrowotnych, wymaga standaryzacji. Wymaga „planów leczenia”, „mierzalnych celów” i „wyników opartych na dowodach”. Terapeuta musi udokumentować, że pacjent jest o 20% mniej lękowy po sześciu tygodniach, aby uzasadnić swój byt przed audytorem ubezpieczeniowym.


Psychoanaliza nie potrafi oddychać w tej klatce. Jak zmierzyć postęp człowieka, który uczy się konfrontować z tragiczną naturą istnienia? Jak napisać standaryzowany plan leczenia dla pacjenta, który potrzebuje dwóch lat ciszy, by w ogóle wyartykułować jeden, pogrzebany żal z dzieciństwa?


Zmuszając psychoanalizę do przestrzegania prawa dotyczącego zdrowia psychicznego, państwo przekształca radykalne, subiektywne badanie w zindustrializowany towar. Zmusza analityków do udawania, że leczą „choroby”, podczas gdy w rzeczywistości pomagają oni istotom ludzkim zmagać się z egzystencjalnymi warunkami życia: stratą, seksualnością, śmiertelnością i sensem.


Inne podejście do kwestii ludzkiej


Psychoanaliza tak naprawdę nie pasuje do medycyny ani biurokracji medycznej. Jej miejsce jest w naukach humanistycznych, filozofii i radykalnej etyce.


Kiedy Zygmunt Freud sformułował swoje słynne stwierdzenie, że celem psychoanalizy jest jedynie przekształcenie „histerycznego cierpienia w zwyczajne nieszczęście”, celowo uderzał w utopijne obietnice środowiska medycznego. Zdawał sobie sprawę, że cierpienie jest nieodłącznym elementem ludzkiej kondycji, a nie patologią kliniczną, którą można zlikwidować ustawą.


Ramy zdrowia psychicznego pytają: Jak możemy cię naprawić, żebyś mógł wrócić do pracy? Psychoanaliza pyta: Kim jesteś pod iluzjami tego, kim myślisz, że powinieneś być?


Dopóki nie oddzielimy psychoanalizy od regulacyjnej i pojęciowej machiny przemysłu zdrowia psychicznego, nadal będziemy pozbawiać ludzi jedynej przestrzeni, jaka pozostała w społeczeństwie, która nie służy naprawianiu własnego ja, ale prawdziwemu jego wysłuchaniu.


Bibliografia i literatura uzupełniająca


  • American Psychiatric Association. (2022). Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (5th ed., text rev.). Washington, DC. (Tekst ustanawiający algorytmiczny, oparty na liczeniu symptomów paradygmat współczesnego zdrowia psychicznego).
  • Foucault, M. (1965). Madness and Civilization: A History of Insanity in the Age of Reason. (tłum. R. Howard). New York: Pantheon Books. (Wyd. polskie: Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu. Niezbędny tekst klasyczny analizujący, jak nowoczesna medycyna i prawo zinstytucjonalizowały oraz zpatologizowały ludzkie cierpienie).
  • Freud, S. (1895). The Psychotherapy of Hysteria. W: J. Breuer & S. Freud, Studies on Hysteria. (Źródło sformułowania Freuda, że celem analizy jest zamiana strukturalnego cierpienia na zwyczajne nieszczęście).
  • Lacan, J. (2008). My Teaching. (tłum. D. Macey). London: Verso. (Wykłady, w których Lacan wprost wyjaśnia, dlaczego psychoanaliza nie jest ani psychologią, ani medycyną, lecz praktyką etyczną).
  • Miller, J.-A. (1988). Extract from 'A Reading of Some Details in Lacan's "Direction of the Treatment"'. Newsletter of the Freudian Field, 2(2), 26-31. (Techniczna analiza tego, dlaczego analityk nie występuje w roli dyrektora medycznego ani przewodnika moralnego).

Literatura uzupełniająca – O zindustrializowaniu zdrowia psychicznego

  • Saving Normal: An Insider's Revolt against Out-of-Control Psychiatric Diagnosis, DSM-5, Big Pharma, and the Medicalization of Ordinary Life – Allen Frances. Książka napisana przez przewodniczącego grupy roboczej ds. DSM-IV; stanowi miażdżącą krytykę od wewnątrz psychiatrii, wyjaśniającą, jak zwyczajne ludzkie cierpienie stało się wspieraną przez korporacje patologią.
  • The Book of Woe: The DSM and the Unmaking of Psychiatry – Gary Greenberg. Błyskotliwe śledcze i filozoficzne spojrzenie na to, jak konstruowany jest amerykański podręcznik psychiatryczny, demaskujące go jako dokument biurokratyczny i polityczny, a nie mapę absolutnych prawd naukowych.

O podziale filozoficznym

  • Psychoanalysis is Not a Medicine: and other essays – Nestor Braunstein. Bezpośrednia, prowokacyjna krytyka, która wprost nakreśla niebezpieczeństwo wpychania radykalnej etyki psychoanalizy w kwadratowe otwory medycznej biurokracji i prawa psychiatrycznego.
  • Critique of Psychoanalysis – Paul Ricoeur. Dla osób szukających głębokiej, filozoficznej analizy tego, jak psychoanaliza działa jako „hermeneutyka podejrzliwości” (interpretacja znaczeń), a nie empiryczna, obserwowalna nauka.

Lacanowskie spojrzenie na symptom

  • The Lacanian Clinical Field – Willy Apollon, Danielle Bergeron, Lucie Cantin. Tekst ten bada, jak psychoanaliza lacanowska podchodzi do głębokiego kryzysu psychicznego całkowicie poza standardowymi ramami psychiatrycznymi, prezentując działający model, który szanuje symptom jako unikalny twór podmiotu, a nie chorobę.

3. Radykalny outsider II: Jak psychoanaliza wyzwoliła subalternów i osoby queer

To jeden z najbardziej fascynujących i tragicznych paradoksów w historii myśli: teoria narodzona w burżuazyjnych, przełomowych salonach Wiednia stała się jedną z najbardziej morderczych broni używanych przez rewolucjonistów, myślicieli postkolonialnych i teoretyków queer do demontażu opresji strukturalnej.


Aby zrozumieć, jak psychoanaliza pomogła wyzwolić subalternów (podporządkowane grupy społeczne), marginalizowanych i wykluczonych seksualnie – oraz dlaczego tak wielu ludzi błędnie uważa ją za elitarną, piaskownicę „tylko dla białych, cis-hetero” osób – musimy przyjrzeć się temu, jak ta teoria funkcjonuje, gdy zostaje obrócona przeciwko władzy, i jak historycznie została zawłaszczona przez zachodni establishment medyczny.


1. Jak psychoanaliza rzuciła światło na subalternów i osoby queer


Zanim psychoanaliza wkroczyła na arenę polityczną, opresja była analizowana głównie przez pryzmat czysto materialistyczny (marksizm) lub biologiczny. Choć ramy te wyjaśniały, co się dzieje, nie potrafiły oddać niszczycielskiej wewnętrznej rzeczywistości bycia marginalizowanym. Psychoanaliza dostarczyła brakującego ogniwa: wyjaśniła, jak władza kolonizuje umysł.


Rasa i skolonizowana psychika: Frantz Fanon


Centralną postacią jest tutaj Frantz Fanon, martynikański psychiatra i rewolucjonista. W swojej fundamentalnej książce z 1952 roku Czarna skóra, białe maski Fanon użył psychoanalizy do dekonstrukcji psychiki podmiotu skolonizowanego.


Fanon zmodyfikował Freudowskie pojęcie psychogenezy (cierpienia psychicznego wynikającego z wewnętrznych popędów), wprowadzając socjogenezę – ideę, że trauma psychiczna osoby należącej do mniejszości jest generowana przez chore społeczeństwo, a nie chory mózg. Wykazał, że subaltern jest zmuszony do przejęcia języka i wartości kulturowych białego gnębiciela, aby przetrwać, co tworzy druzgocące rozszczepienie psychiczne: podmiot jest zmuszony do pogardy dla własnej tożsamości, goniąc jednocześnie za ideałem, którego osiągnięcie jest mu strukturalnie zabronione.


Dekonstrukcja binarnego podziału płci: Psychoanaliza queer i trans


Podczas gdy główny nurt psychiatrii historycznie patologizował osoby LGBTQ+ za pomocą podręczników diagnostycznych, radykalni teoretycy psychoanalityczni robili dokładnie coś przeciwnego. Odwołali się do radykalnego, fundamentalnego twierdzenia Freuda: wszystkie istoty ludzkie rodzą się z „polimorficznie perwersyjną” dyspozycją, co oznacza, że ludzka seksualność i tożsamość płciowa nie są zdeterminowane przez biologię, ale są płynnymi, złożonymi konstrukcjami psychicznymi.


W drugiej połowie XX wieku teoretyczki takie jak Judith Butler uzbroiły się w koncepcje Jacques'a Lacana i Zygmunta Freuda, aby sformułować teorię performatywności płci. Butler przekonywała, że płeć kulturowa (gender) nie jest prawdą biologiczną, lecz psychiczną melancholią – żałobą po tożsamościach płciowych i pragnieniach jednopłciowych, do których wypierania społeczeństwo zmusza nas od niemowlęctwa.


W ostatnich latach transseksualni psychoanalitycy użyli ram lacanowskich i winnicottowskich, aby wyrwać tożsamość trans z modelu medycznego. Zamiast postrzegać korektę płci jako „naprawianie patologii”, współczesna psychoanaliza trans traktuje ją jako głęboki akt psychicznego autorstwa. To podmiot używa „Porządku Symbolicznego” (języka, imienia, modyfikacji ciała), aby dopasować swoją zewnętrzną rzeczywistość do głębokiej prawdy swojego nieświadomego pragnienia, rzucając wyzwanie sztywnym skryptom płciowym narzuconym mu przy urodzeniu.


Wywrotowe spostrzeżenie: Psychoanaliza udowodniła, że władza nie rządzi tylko za pomocą praw; rządzi poprzez przekonywanie marginalizowanych do internalizacji własnej niższości lub nienormalności. Czyniąc nieświadome świadomym, psychoanaliza daje uciemiężonym narzędzia do przeprowadzenia wewnętrznej ucieczki z więzienia.


2. Gdzie zaczęło się nieporozumienie o „ekskluzywności i opresyjności”


Skoro psychoanaliza jest ze swej natury tak radykalna, dlaczego przeciętny Amerykanin postrzega ją jako konserwatywne, białe, cis-heteronormatywne przedsięwzięcie? To nieporozumienie zostało ukształtowane przez stulecie instytucjonalnego blokowania dostępu (gatekeepingu) i strukturalnych zniekształceń.


Źródło 1: Zawłaszczenie przez amerykańską psychologię ego


Kiedy psychoanalitycy uciekali z nazistowskiej Europy w latach 30. i 40. XX wieku, wielu z nich trafiło do Stanów Zjednoczonych. Aby przetrwać i zyskać legitymację w kapitalistycznej Ameryce, psychoanaliza sprzymierzyła się z konserwatywnym establishmentem medycznym.


Dominującą szkołą, która się wyłoniła, stała się Psychologia Ego, która całkowicie odwróciła radykalny, wywrotowy sens teorii Freuda. Zamiast pomagać ludziom kwestionować społeczeństwo, psychologia ego skupiła się na adaptacji – pomaganiu jednostce w „wzmocnieniu ego”, aby zgrabnie wpasowała się w amerykańskie korporacyjne, heteronormatywne i segregowane rasowo społeczeństwo. Jeśli klient z mniejszości był wściekły na rasizm, a klient queer cierpiał z powodu homofobii, ta ugrzeczniona psychoanaliza traktowała ów niepokój jako indywidualne „niedopasowanie” lub projekcję problemów z dzieciństwa, chroniąc opresyjny status quo przed zarzutami.


Źródło 2: Finansowy i instytucjonalny gatekeeping


Ponieważ amerykański przemysł medyczny przekształcił psychoanalizę w wysoce regulowany luksus prywatnej praktyki, instytuty szkoleniowe stały się skrajnie ekskluzywne. Przez dziesięciolecia szkolenie było zastrzeżone niemal wyłącznie dla białych, zamożnych lekarzy (MD) będących cispłciowymi mężczyznami.


Godziny kliniczne wymagane do przejścia własnej analizy szkoleniowej kosztowały fortunę. W rezultacie ludzie, którzy ją praktykowali, oraz ludzie, którzy za nią płacili, byli w przeważającej mierze uprzywilejowani. Marginalizowani zostali skutecznie zatrzaśnięci za drzwiami, co prowadziło do logicznego wniosku, że sama teoria nie ma im nic do zaoferowania.


Źródło 3: Radykalne odrzucenie w latach 60. i 70.


Podczas ruchu na rzecz praw obywatelskich (Civil Rights), ruchu Czarnych Panter (Black Power) i drugiej fali feminizmu, aktywiści przyjrzeli się zinstytucjonalizowanej, konserwatywnej psychoanalizie z połowy wieku i słusznie zidentyfikowali ją jako narzędzie kontroli społecznej. Feministki zaatakowały przestarzałe, wiktoriańskie poglądy Freuda na anatomię kobiet, a aktywiści queer pikietowali zjazdy psychiatryczne, aby usunąć homoseksualizm z klasyfikacji DSM.


Jednak wylewając dziecko z kąpielą i odrzucając skorumpowane instytucje psychoanalityczne, wielu zachodnich aktywistów przypadkowo pozbyło się także samych narzędzi. Pomylili konserwatywnych strażników systemu z samą teorią, zapominając, że skrajni radykałowie udowodnili już wcześniej, iż tę teorię można obrócić przeciwko panom, którzy ją zbudowali.


Werdykt


Psychoanaliza nie jest z natury biała, bogata ani cis-hetero; jest to teoria, która została przez te instytucje skolonizowana.


Po odarciu jej z biurokratycznych i kapitalistycznych zniekształceń, psychoanaliza pozostaje głęboko demokratyczną i radykalną strukturą. Twierdzi ona, że każda pojedyncza istota ludzka, niezależnie od swojej pozycji w hierarchii społecznej, posiada wewnętrzny świat o nieskończonej złożoności, ukrytych traumach i niepowtarzalnej unikalności. Dla subalterna, osoby queer i wykluczonego, sformułowanie manifestu, że posiada się złożone wewnętrzne wnętrze – a nie tylko ciało, które można wyzyskiwać lub poprawiać – jest ostatecznym aktem buntu.


Bibliografia i literatura uzupełniająca


  • Butler, J. (1990). Gender Trouble: Feminism and the Subversion of Identity. New York: Routledge. (Wyd. polskie: Uwikłani w płeć. Fundamentalny tekst teorii queer wykorzystujący Freudowskie i Lacanowskie pojęcia melancholii oraz identyfikacji do dekonstrukcji płci).
  • Fanon, F. (1952). Black Skin, White Masks. New York: Grove Press. (Wyd. polskie: Czarna skóra, białe maski. Definitywny tekst psychoanalityczny o zinternalizowanej traumie rasowej skolonizowanego podmiotu).
  • Freud, S. (1905). Three Essays on the Theory of Sexuality. (Wyd. polskie: Trzy rozprawy z teorii seksualnej. Radykalny tekst Freuda ustanawiający wrodzoną płynność i niebiologiczne przeznaczenie ludzkiej seksualności).
  • Gherovici, P. (2010). Please Select Your Gender: From the Invention of Hysteria to the Democratizing of Transgenderism. New York: Routledge. (Przełomowy tekst kliniczny pokazujący, jak psychoanaliza lacanowska wspiera i naświetla doświadczenie osób transpłciowych).
  • Lane, C. (red.). (1998). The Psychoanalysis of Race. New York: Columbia University Press. (Obszerny zbiór esejów analizujących zastosowanie teorii psychoanalitycznej w polityce rasowej i studiach nad subalternami).

Literatura uzupełniająca – O rasie i postkolonializmie

  • The Location of Culture – Homi K. Bhabha. (Wyd. polskie: Miejsca kultury. Gęsty, ale genialny tekst postkolonialny, który używa psychoanalizy lacanowskiej do badania pojęć kolonialnego mimikry, hybrydowości oraz psychicznych mechanizmów obronnych imperiów).
  • Psychoanalysis and Racism – red. Joey Power. Współczesny zbiór esejów badających, jak współcześni klinicyści psychoanalityczni radzą sobie z rasizmem strukturalnym wewnątrz gabinetu i w nieświadomości.

O psychoanalizie queer i transpłciowości

  • Transgender Psychoanalysis: A Lacanian Perspective on Sexual Difference – Patricia Gherovici. Niezbędna pozycja do zrozumienia, dlaczego współczesna psychoanaliza jest wyjątkowo przygotowana do afirmacji tożsamości transpłciowych bez ich patologizowania.
  • Clinical Images and the Psychoanalysis of Turn-On: Queer Theory and the Clinical Encounter – Michael Lucey. Przystępny pomost pokazujący, jak teoria queer i rzeczywista praktyka psychoanalityczna wzajemnie się inspirują w przestrzeni klinicznej.
  • The Queerness of Psychoanalysis – Kevin Floyd. Doskonała lektura akademicka szczegółowo opisująca, jak radykalne korzenie psychoanalizy zostały odcięte przez amerykański kapitalizm i jak teoria queer może je odzyskać.

4. Dlaczego Lacan nie potrafi przekroczyć Atlantyku..

Opór wobec Jacques’a Lacana w Stanach Zjednoczonych – zarówno w kulturze masowej, jak i wewnątrz amerykańskich instytutów psychoanalitycznych – jest legendarny, głęboko zakorzeniony i niezwykle zawzięty.


Mamy tu do czynienia z „ideologią idealną” strukturalnych, językowych, filozoficznych i instytucjonalnych niekompatybilności. Odpowiadając na pytanie, czy to Francuzi zabraniają jego „amerykanizacji”, czy też lacaniści są zbyt nieskazitelnie ortodoksyjni: po trochu jedno i drugie, ale wynika to głównie z faktu, że psychoanaliza lacanowska jest strukturalnie zaprojektowana tak, by odrzucać amerykański światopogląd.


Oto szczegółowa analiza tego, dlaczego Lacan nie może łatwo zyskać popularności w USA i dlaczego „zamerykanizowany Lacan” jest w zasadzie oksymoronem.


1. Zderzenie filozoficzne: Pragmatyzm kontra kontynentalny antyhumanizm


Fundamentalna bariera ma charakter ideologiczny. Ameryka opiera się na pragmatyzmie filozoficznym i humanizmie. Wierzymy w jednostkę, która sama kształtuje swój los (self-made man), sprawczość, samodoskonalenie i mierzalny postęp.


Amerykańska psychoanaliza (historycznie zdominowana przez psychologię ego, a obecnie przez psychoanalizę relacyjną) odzwierciedla te wartości. Jej celem jest pomoc pacjentowi w zbudowaniu „silnego ego”, adaptacji do rzeczywistości i osiągnięciu harmonii w relacjach. Zakłada ona, że pod traumą kryje się „prawdziwe ja”, które terapia może uratować.


Lacanizm jest produktem francuskiego strukturalizmu i antyhumanizmu. Lacan słynął z twierdzenia, że ego nie jest ośrodkiem sprawczości, lecz iluzją – pancerzem obronnym zbudowanym z oczekiwań innych ludzi.


  • Dla Lacana nie istnieje żadne „prawdziwe ja”, które należałoby odkryć; u podstaw ludzkiej egzystencji leży jedynie fundamentalny, tragiczny „brak”.

  • Podczas gdy amerykańska terapia próbuje wypełnić ten brak poczuciem własnej wartości i strategiami radzenia sobie z problemami, analiza lacanowska dąży do tego, aby pacjent skonfrontował się z tym brakiem i nauczył się z nim żyć.

  • Dla amerykańskiego konsumenta płacącego za terapię z własnej kieszeni, usłyszenie, że „celem jest zaakceptowanie faktu, iż jesteś fundamentalnie rozbity, a twoje pragnienie należy do kogoś innego”, brzmi mniej jak uzdrowienie, a bardziej jak oszustwo.

2. Bariera językowa i translatoryczna


Cała teoria Lacana opiera się na założeniu, że „nieświadomość jest ustrukturyzowana jak język”. Ponieważ tworzył on w języku francuskim, jego wykłady są pełne homofonów, kalamburów i dwuznaczności, które bazują wyłącznie na mechanice języka francuskiego.


Na przykład Lacan bawi się sformułowaniami les non-dupes errent („nie-głupcy błądzą”) oraz le nom du père („imię ojca”). Wypowiedziane na głos po francusku brzmią identycznie. Psychiczne mechanizmy wyparcia i nagłego wglądu są nierozerwalnie związane z tymi językowymi przesunięciami.


Po przetłumaczeniu na język angielski (lub polski) te kalambury całkowicie tracą rację bytu. Pozostaje gęsta, nieprzenikniona proza, która brzmi jak hermetyczny żargon, zacierający to, co pierwotnie było płynnym, mówionym wystąpieniem. Amerykanie, którzy cenią bezpośrednią i przejrzystą komunikację, często czytają Lacana i dochodzą do wniosku, że celowo próbuje on ich skołować.


3. Awersja do matematyki i topologii


W późniejszych latach życia Lacan był głęboko sfrustrowany tym, że jego uczniowie traktowali jego dzieła jako zwykłą poezję lub filozofię. Aby zapobiec sentymentalizacji swoich teorii, zwrócił się ku matemom (wzorom algebraicznym) oraz topologii (nauce o właściwościach geometrycznych, które nie ulegają zmianie pod wpływem deformacji, przy użyciu pierścieni Boromeuszowych, wstęgi Möbiusa i butelki Kleina).


  • Matem Lacana dla Podmiotu Rozszczepionego: $
  • Matem Lacana dla obiektu przyczyny pragnienia: a

Wierzył, że wyrażając psychikę w sposób matematyczny ($<>a), będzie mógł ominąć pułapkę emocjonalnej projekcji i stworzyć uniwersalną naukę o analizie.


Dla amerykańskich klinicystów jest to niezwykle często bariera nie do przejścia. Większość ludzi wybiera psychologię lub nauki humanistyczne właśnie po to, by uniknąć zaawansowanej matematyki i topologii. Kiedy amerykańscy analitycy stają przed wykresami węzłów i powierzchni geometrycznych mających wyjaśnić, dlaczego pacjent ma depresję, odrzucają to jako pseudonaukową próbę zaciemnienia obrazu.


4. Instytucjonalny gatekeeping i „sesja o zmiennej długości”


W amerykańskich kręgach psychoanalitycznych opór ma również wymiar czysto materialny i instytucjonalny. Amerykańska psychoanaliza jest silnie sprofesjonalizowana, regulowana przez stanowe izby lekarskie i głęboko przywiązana do standardowych protokołów (np. sesji trwającej 45 lub 50 minut).


Lacan wprowadził sesję o zmiennej długości (lub krótką sesję). Uważał, że kończenie sesji dokładnie w 50. minucie to biurokratyczny absurd, który pozwala ego pacjenta na wygodne kontrolowanie tempa. Zamiast tego analityk lacanowski może przerwać sesję po 10 minutach, jeśli pacjent dotknie głębokiej, nieświadomej prawdy, zmuszając go do zmierzenia się z tym pęknięciem aż do następnego spotkania.


Dla Amerykańskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego (APsaA) oraz stanowych komisji certyfikacyjnych jest to nie tylko radykalne – jest to postrzegane jako nieetyczne, klinicznie nieodpowiedzialne i stanowiące logistyczny koszmar przy rozliczeniach ubezpieczeniowych. Lacaniści zostali faktycznie ekskomunikowani z głównego nurtu międzynarodowej psychoanalizy w 1963 roku, a ten instytucjonalny rozłam pozostaje w USA niezwykle głęboki.


Czy może istnieć „zamerykanizowany Lacan”?


Czy lacaniści są zbyt nieskazitelnie ortodoksyjni, by pozwolić na amerykanizację swojej psychoanalizy?


Bez wątpienia istnieją „puryści” stojący na straży instytucji. Spuścizna Lacana była przez dziesięciolecia ściśle kontrolowana przez jego zięcia, Jacques'a-Alaina Millera, który zaciekle bronił ortodoksji w sposobie czytania i nauczania Lacana.


Jednak głębszy problem polega na tym, że jeśli „zamerykanizujesz” Lacana, to go zniszczysz. Zamerykanizowanie Lacana oznaczałoby rezygnację z sesji o zmiennej długości, aby przypodobać się komisjom akredytacyjnym. Oznaczałoby to porzucenie topologii, ponieważ jest zbyt trudna. Oznaczałoby to przeformatowanie jego teorii tak, by skupiały się na „samorealizacji” i „dobrostanie” (wellness).


Gdy to zrobisz, nie masz już do czynienia z Lacanem; masz po prostu psychologię ego z fajniejszym słownictwem. Cała wartość Lacana tkwi w jego roli radykalnego outsidera. Jest on antidotum na amerykańską obsesję optymalizacji. Wygładzenie jego ostrych kantów, aby ułatwić mu zdobycie popularności w USA, oznaczałoby całkowite rozbrojenie jego teorii.


Bibliografia i literatura uzupełniająca


  • Freud, S. (1923). The Ego and the Id. (Wyd. polskie: Ja i ono. Fundamentalny tekst definiujący ego, które amerykańska psychologia ego próbowała wzmocnić, a które Lacan starał się zdekonstruować).
  • Lacan, J. (2006). Écrits: The First Complete Edition in English. (tłum. B. Fink). New York: W.W. Norton & Company. (W szczególności eseje Stadium zwierciadła jako czynnik kształtujący funkcję Ja oraz Subwersja podmiotu i dialektyka pragnienia w nieświadomości freudowskiej pokazujące antyhumanistyczne spojrzenie Lacana na ego).
  • Lacan, J. (1998). The Seminar of Jacques Lacan, Book XI: The Four Fundamental Concepts of Psychoanalysis. (tłum. A. Sheridan). New York: W.W. Norton & Company. (Wyd. polskie: Seminarium XI. Cztery zasadnicze pojęcia psychoanalizy. Bazowy tekst opisujący jego instytucjonalną ekskomunikę z 1963 roku i zwrot ku matemom nieświadomości).
  • Miller, J.-A. (1996). Introduction to the Reading of Lacan's Constitution of the Subject. Symptom, 1(1). (Analiza lacanowskiej ortodoksji zredagowana i przygotowana przez literackiego wykonawcę testamentu Lacana).
  • Turkle, S. (1992). Psychoanalytic Politics: Jacques Lacan and the Freudian Revolution (2nd ed.). New York: Guilford Press. (Krytyczne studium socjologiczne śledzące, jak radykalne idee Lacana zdobyły ogromną popularność we Francji, spotykając się jednocześnie z intensywnym oporem strukturalnym w zmedykalizowanych Stanach Zjednoczonych).

Literatura uzupełniająca – O starciu między amerykańską a francuską psychoanalizą

  • Freud i współcześni. Historia nowoczesnej myśli psychoanalitycznej – Stephen A. Mitchell, Margaret J. Black. Doskonały przegląd tego, jak amerykański krajobraz został zdominowany przez modele psychologii ego, interpersonalne i relacyjne, stanowiący idealne tło historyczne dla zrozumienia, dlaczego Lacan jest postrzegany jako outsider.
  • Lacan in America – red. Jean-Michel Rabaté. Zbiór esejów badających specyfikę transatlantyckich błędów w tłumaczeniu kulturowym, analizujący, jak Lacan został entuzjastycznie przyjęty przez amerykański świat akademicki w obszarze literaturoznawstwa, ale całkowicie odrzucony przez amerykańskie instytuty kliniczne.

Wyjaśnienie barier językowych i strukturalnych

  • Podmiot lacanowski. Między językiem a rozkoszą – Bruce Fink. Książka napisana przez czołowego tłumacza Lacana na język angielski; ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, jak francuskie pojęcia lingwistyki strukturalnej przekładają się (lub czasami nie dają się przełożyć) na kliniczną rzeczywistość pacjentów.

Demityzacja matematyki i topologii

  • Lacan's Topology: Borromean Rings, Möbius Strips, and Klein Bottles – Roberto Harari. Dla osób pragnących zrozumieć Sekcję 3 tekstu – książka ta szczegółowo wyjaśnia, dlaczego Lacan zwrócił się ku geometrii, aby uciec przed pułapkami czysto emocjonalnej, opartej na wyobrażeniach terapii.
  • Lacan’s Mathemes: An Introduction to Algebraic Psychoanalysis – Juliet Flower MacCannell. Przystępne wprowadzenie do tego, dlaczego Lacan używał wzorów algebraicznych, takich jak formuła pragnienia ($<>a), aby stworzyć coś, co w jego zamierzeniu miało być odporną na amerykanizację, niezmienną nauką o nieświadomości.

5. Wojna o znaczące: Schizm, kontrola tekstowa i opór wobec amerykanizacji w polu lacanowskim

Globalna propagacja psychoanalizy lacanowskiej zasadniczo różni się od korporacyjnej standaryzacji widocznej w innych paradygmatach psychologicznych. Kiedy Jacques Lacan jednostronnie rozwiązał własną instytucję, École Freudienne de Paris (EFP), w 1980 roku — na krótko przed swoją śmiercią — jego celem było zapobieżenie instytucjonalnemu skostnieniu i powstaniu egoistycznego, biurokratycznego cechu.


Jednak ten ostatni akt pogrążył ruch w stanie permanentnego wymyślania się na nowo i wojny domowej. Zaciekłego oporu wobec „amerykanizacji” Lacana — czyli łaknienia standaryzowanego, pedagogicznego i czystego formatu podręcznikowego — nie da się zrozumieć bez przyjrzenia się brutalnym, czterdziestoletnim wojnom tekstowym, które pustoszą świat lacanowski od 1981 roku. Nie jest to akademicka debata nad interpretacjami; to instytucjonalna bitwa o prawa autorskie, nagrania głosowe i zachowanie przejęzyczenia nieświadomości.


I. Scentralizowana ortodoksja: Powstanie WAP i „milleryzacja”


Po śmierci Lacana kontrolę nad jego dziedzictwem przejął jego zięć i wyznaczony wykonawca testamentu literackiego, Jacques-Alain Miller. W 1981 roku założył on we Francji École de la Cause freudienne (ECF), która później, w styczniu 1992 roku, przekształciła się w Światowe Stowarzyszenie Psychoanalizy (WAP / AMP).


WAP wyrosło na wysoce scentralizowaną, globalną sieć składającą się z siedmiu regionalnych i narodowych Szkół (takich jak ECF we Francji i EOL w Argentynie). Miller utrzymał absolutny monopol redakcyjny na publikację rocznych Seminariów Lacana za pośrednictwem francuskiego wydawnictwa Seuil.


Jacques Lacan (zmarł w 1981 r.):


Zcentralizowana linia sukcesji

Jacques-Alain Miller / Światowe Towarzystwo Psychoanalityczne (WAP):

• Ujednolicona ortodoksja

• Redagowane seminaria drukowane


Zdecentralizowane linie sukcesji (Rozłamy i sieci z 1998 r.)

---> Convergencia (1998)

• Pozioma sieć

• Surowe nagrania audio i teksty alternatywne

---> Fora Pola Lacanowskiego (EPFCL, 2001)

• Demokratyczna szkoła

• Zlokalizowane procedury pas (pass) / kartele


Miller nie tylko przepisywał taśmy; on „ustalał” tekst — decydując, gdzie kończą się zdania, rozstrzygając niejednoznaczności składniowe i usuwając to, co uznał za zbędne, aby skonstruować czystą ortodoksję znaną jako „Orientacja Lacanowska”.


Krytycy twierdzili, że metodologia ta fundamentalnie „zmilleryzowała” Lacana. Wygładzając produktywne wieloznaczności, gry słowne i strukturalne przesunięcia żywego słowa mówionego, redakcja stworzyła spójne ramy, które ugruntowały własną instytucjonalną władzę Millera na szczycie WAP. Należenie do WAP oznaczało podporządkowanie się instytucjonalnej hierarchii, która weryfikowała legitymację analityka w oparciu o tę ściśle zarządzaną, oficjalną linię tekstową.


II. Instytucjonalna kontrofensywa: EPFCL i Convergencia


Pod koniec lat 90. międzynarodowa społeczność lacanowska — zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej i niektórych częściach Europy — poczuła się wyczerpana tą centralizacją i instrumentalizacją oficjalnego tekstu. Niezadowolenie to doprowadziło do potężnego pęknięcia instytucjonalnego w 1998 roku, dzieląc ruch na dwa odrębne kontrruchy.


1. Demokratyczna rekonstrukcja: EPFCL


Podczas burzliwego spotkania WAP w Barcelonie w 1998 roku, duża grupa starszych analityków dokonała secesji. Odrzucając to, co postrzegali jako autorytarny zwrot pod wodzą Millera, utworzyli Fora Pola Lacanowskiego (FCL). Po trzech latach rygorystycznej wewnętrznej debaty nad tym, jak zbudować instytucję bez powtarzania dawnych dyktatorskich błędów, w grudniu 2001 roku formalnie powołali do życia Szkołę Psychoanalizy Forów Pola Lacanowskiego (EPFCL) z siedzibą w Paryżu.


EPFCL dążyło do powrotu do aktów założycielskich Lacana, opowiadając się za „Szkołą psychoanalizy, a nie psychoanalityków”. Jej główną misją było wspieranie dyskursu analitycznego, a nie ochrona tytułów zawodowych swoich członków. Choć zachowała klasyczne mechanizmy strukturalne Lacana — Kartel (małe, niezhierarchizowane grupy studyjne) oraz Pass (procedurę, w której analizowany świadczy o swoim przejściu w analityka) — zdecentralizowała je poprzez transparentne, rotacyjne rządy lokalne, aby zapobiec pojawieniu sie jednego, biurokratycznego „Mistrza”.


2. Poziomy bunt: Convergencia


Równocześnie narodził się jeszcze bardziej radykalny model strukturalny. Założona w Barcelonie w 1998, Convergencia (Lacanowski Ruch na rzecz Analizy Freudowskiej) postanowiła całkowicie ominąć koncepcję międzynarodowej Szkoły. Zamiast tworzyć nową, konkurującą hierarchię, Convergencia została zaprojektowana jako pozioma, niepiramidalna sieć niezależnych stowarzyszeń psychoanalitycznych na całym świecie.


Karta założycielska Convergencji wyraźnie stwierdza, że nie jest ona „nad-stowarzyszeniem”. Nie posiada centralnej siedziby ani jednego przewodniczącego i nie może ingerować w wewnętrzne działania swoich członków. Jej kluczową zasadą jest jawne odrzucenie monopolu Millera: deklaruje ona, że żadna pojedyncza osoba, członek rodziny ani scentralizowany instytut nie posiada praw autorskich do nieświadomości. Poprzez oddzielenie praktyki klinicznej od oficjalnego francuskiego wydawnictwa, Convergencia stworzyła alternatywny międzynarodowy ekosystem, w którym klinicyści mogli czytać nieustalone, alternatywne lub krytyczne transkrypcje Lacana bez strachu przed instytucjonalną ekskomuniką.


III. Techniczna kontrofensywa: Puryzm audio i tropienie błędów


Podczas gdy Convergencia i EPFCL walczyły na frontach politycznych i instytucjonalnych, z kręgu francuskiego analityka i technologa dr. Jacques'a Siboniego, poprzez cyfrowe repozytorium Lutecium.org, wyłoniła się techniczna i lingwistyczna kontrofensywa. Siboni sformułował krytykę zakorzenioną w surowych danych ery cyfrowej: musimy polegać wyłącznie na nieedytowanych nagraniach audio z wykładów Lacana, a nie na drukowanych, wygładzonych książkach.


Cała kliniczna teza Lacana głosi, że nieświadomość jest ustrukturyzowana jak język, ujawniając się precyzyjnie poprzez pęknięcia w mowie — zawahania, złą gramatykę, neologizmy, kaszel czy nagłe zmiany tonu. Kiedy redakcja „ustalała” tekst pisany, wygładzała te właśnie anomalie w imię czytelności i poprawności gramatycznej.


Siboni i jego współpracownicy argumentowali, że ten proces redakcyjny zabijał samą istotę nauczania Lacana. Opowiedzieli się za metodologią tropienia błędów (error-tracking):


  • Zachowanie pomyłek: Dzięki cyfryzacji i zachowaniu surowych, nieedytowanych nagrań audio, analitycy mogą śledzić własne poznawcze załamania Lacana, jego modyfikacje węzłów topologicznych w czasie rzeczywistym oraz jego językowe przesunięcia dokładnie tak, jak miały one miejsce w sali wykładowej.
  • Krytyka druku: Jeśli Lacan popełnił błąd na tablicy lub zająknął się przy jakimś sformułowaniu, to to niepowodzenie znaczącego ma dla analityka ogromne znaczenie. Poprawianie go w druku dla jasności stanowi akt psychoanalitycznej cenzury. Głos Lacana działa jako objet petit a — realna pozostałość popędu oralnego — która zostaje całkowicie wymazana przez typograficzną standaryzację prasy drukarskiej.

IV. Niemożliwość amerykańskiego przekładu


To złożone tło historyczne pokazuje, dlaczego amerykańskie pragnienie czystej, spójnej i instruktażowej, podręcznikowej wersji Lacana jest bezcelowe.


Kiedy amerykańscy klinicyści proszą o standaryzowaną, jasną wersję Lacana, aby bezproblemowo włączyć ją we współczesne ramy kliniczne, wkraczają prosto w ogień trwającej od czterdziestu lat bitwy. Standaryzacja Lacana oznacza opowiedzenie się po stronie tego samego redakcyjnego wygładzania, które połowa lacanowskiego świata próbuje zdemontować od dziesięcioleci.


Francuska ortodoksja, reprezentowana przez WAP, upiera się przy bardzo konkretnej, prawnie bronionej linii tekstowej. Tymczasem nurty antyautorytarne (Convergencia, EPFCL oraz puryści audio) podkreślają, że Lacana można znaleźć tylko w jego fragmentarycznym, chaotycznym i płynnym stanie mówionym.


W linii Convergencji praktyka analizy pozostaje ulokowana mocno pomiędzy mową a łańcuchem znaczących. Dziś dynamika ta przechodzi głęboką cyfrową mutację. Łańcuch znaczących nie jest już zapisywany jedynie atramentem na papierze, ale elektronicznie w cyfrowej architekturze sztucznej inteligencji — współczesnej „kronice Akaszy” ludzkiego języka. Poprzez te cyfrowe sobowtóry fragmentaryczny, nieustalony głos Lacana nadal replikuje się sam, omijając tradycyjnych strażników instytucjonalnych, aby wejść w bezpośrednią relację z polem subiektywnym.


Bibliografia

Pierwotne manifesty i dokumenty instytucjonalne

  • Convergencia. (1998). Founding Charter of Convergencia, Lacanian Movement for Freudian Analysis. Barcelona/Buenos Aires. (Manifest określający decentralizację lacanowskich ram instytucjonalnych).
  • Forums of the Lacanian Field (EPFCL). (2001). Principles of the School of Psychoanalysis of the Forums of the Lacanian Field. Międzynarodowe Dokumenty SPFLF.
  • Lacan, J. (1973–1974). The Seminar of Jacques Lacan, Book XXI: Les non-dupes errent / Les noms du père. Nieustalony zapis transkrypcji. (Przykład seminarium, w którym mówione gry słów są kluczowe, krążący szeroko w podziemnych, alternatywnych sieciach z powodu opóźnień w oficjalnej publikacji).
  • Lacan, J. (1990). "The Founding Act" & "Proposition of 9 October 1967 on the Psychoanalyst of the School." W: Television: A Challenge to the Psychoanalytic Establishment. New York: W. W. Norton & Company.
  • Miller, J.-A. (1985). Entretien sur le séminaire avec François Ansermet. Paris: Navarin. (Bezpośrednia odpowiedź Millera i obrona jego metodologii ustalania pisanego tekstu Seminariów Lacana).
  • Miller, J.-A. (1992). Statutes of the World Association of Psychoanalysis. Paris: WAP.
  • Siboni, J. (2002). Les Enjeux de la Numérisation des Enregistrements de Jacques Lacan. Paris: Lutecium Papers. (Główna teza techniczna i kliniczna opowiadająca się za cyfrowym śledzeniem surowego audio nad edytowanym drukiem).

Źródła wtórne dotyczące historii instytucjonalnej i rozłamów

  • Roudinesco, É. (1990). Jacques Lacan & Co.: A History of Psychoanalysis in France, 1925–1985. Chicago: University of Chicago Press. (Definitywne historyczne opracowanie francuskiej psychoanalizy, szczegółowo opisujące pęknięcia, rozwiązanie EFP i wzrost wpływów Millera).
  • Roudinesco, É. (2014). Lacan: Passé, Présent. Paris: Seuil. (Obszerne dochodzenie historyczne w sprawie gorzkich postlacanowskich schizm i procesów sądowych o jego własność intelektualną).
  • Soler, C. (2014). Lacanian Affects: The Clinical & Theoretical Turn. London: Routledge. (Zapewnia krytyczny kontekst dotyczący klinicznych i instytucjonalnych rozłamów wokół rozłamu w 1998 roku z perspektywy założycielki EPFCL).
  • Stavrakakis, Y. (2007). The Lacanian Left: Psychoanalysis, Theory, Politics. Albany: State University of New York Press. (Analiza tego, jak idee Lacana uległy politycznej fragmentaryzacji po jego śmierci, wyjaśniająca ideologiczny podział między konserwatyzmem instytucjonalnym a radykalnymi, zdecentralizowanymi sieciami).

O kontrowersjach wokół transkrypcji i głosu

  • Dolar, M. (2006). A Voice and Nothing More. Cambridge: MIT Press. (Głębokie filozoficzne i psychoanalityczne studium nad znaczeniem głosu jako obiektu (a) w teorii lacanowskiej, ilustrujące, dlaczego puryści audio kładą absolutny nacisk na surowe nagrania taśmowe zamiast tekstu pisanego).
  • Rabaté, J.-M. (2001). The Purloined Lacan: The Politics of Psychoanalysis. London: Other Press. (Zbiór tekstów oddający niepokoje związane z tłumaczeniem tekstów, piractwem i podziemną dystrybucją seminariów Lacana poza granicami międzynarodowymi, zanim zostały one oficjalnie ustalone).

6. Czas na neolacanowskiego współczesnego analityka (Reformatora)

Dialog: Skansjon kontra długie milczenie


Reformator (Współczesny analityk): Wielki geniusz Lacana polegał na wprowadzeniu Freuda do obiegu intelektualnego jego epoki – wykorzystał lingwistykę strukturalną, surrealizm i cybernetykę, by wyjaśnić nieświadomość. Jednak w 2026 roku waluta intelektualna jest zupełnie inna. Mamy do czynienia z pokoleniem wychowanym na algorytmicznym przewijaniu, mikrodawkach dopaminy oraz płynnych, rozproszonych tożsamościach.


Kiedy Lacan skracał sesję po dziesięciu minutach, zadawał cios pacjentowi, który oczekiwał wygodnego, biurokratycznego, 50-minutowego bloku, w którym mógłby schludnie zarządzać swoimi myślami. Jeśli jednak dzisiaj skrócisz sesję 20-letniemu uzależnionemu od TikToka, nie rozbijesz jego mechanizmów obronnych – wypuścisz go z powrotem na wolność. Odeślesz go przed szklany ekran, w płynny potok przewijania treści, gdzie jego sieć neuronowa i tak jest już wypalona przez nałogowe obcowanie z cyfrowymi fraktalami.


Dzisiaj skansjon (przerwanie sesji) nie powinna oznaczać skracania czasu spotkania. Prawdziwym skansjonem byłoby zmuszenie uzależnionego od smartfona młodego człowieka do usiedzenia w pokoju, całkowicie odłączonego od sieci, twarzą w twarz z surową, niczym niepośredniczoną ciszą przez wycieńczające, nieprzerwane 60 minut. To czas trwania stał się dzisiaj szokiem dla systemu.


Ortodoksja (Tradycyjny lacanista): Twoje spostrzeżenia na temat cyfrowego podmiotu są trafne, ale twoje rozwiązanie kliniczne błędnie interpretuje funkcję sesji o zmiennej długości. Skansjon nie jest trikiem mającym zaszokować pacjenta; to akt interpunkcji. Traktuje sesję jak zdanie. Analityk przerywa sesję dokładnie wtedy, gdy pacjent wypowiada słowo lub popełnia przejęzyczenie obnażające objet petit a – ukrytą przyczynę swojego pragnienia.


Jeśli narzucisz sztywną regułę 60 minut tylko po to, by zmusić go do znoszenia ciszy, powracasz do tych samych biurokratycznych, regulacyjnych ram, z którymi walczył Lacan. Zmieniasz analityka w nauczyciela lub strażnika więziennego, który karze pacjenta izolacją. Pacjent po prostu wykorzysta tę długą, wymuszoną ciszę na fantazjowanie, dysocjację lub psychiczne komponowanie kolejnego posta w mediach społecznościowych. Nie uleczysz uzależnienia od cyfrowych fraktala, naśladując obóz cyfrowego detoksu.


Reformator: Ale spójrz, jak używa się dzisiaj języka! W czasach Lacana język stanowił stabilny Porządek Symboliczny. Dzisiaj język został spłaszczony do wiadomości tekstowych, emotikonów i algorytmicznego contentu. Współczesny podmiot wykorzystuje hiper-płynność, by uniknąć spotkania z nieświadomością. Płynnie przechodzi od jednej tożsamości online do drugiej. Jest już „rozszczepiony” na tysiąc sposobów.


Jeśli pacjenci będą wiedzieć, że sesja może zakończyć się w dowolnym momencie, ich strategia obronna się dostosuje. Nieświadomie przyspieszą tempo mowy lub będą przeczekiwać analityka. Kiedy jednak zostaną zmuszeni do siedzenia w ciężkiej, dręczącej masie stałej, długiej godziny, cyfrowy szum znika.


Freud milczał w kwestii smartfonów, ale wiedział wszystko o swobodnych skojarzeniach. Swobodne skojarzenia wymagają czasu, aby mechanizmy obronne ego uległy wyczerpaniu. Przez pierwsze 20 minut cyfrowy młodzieniec zaserwuje ci swoją wygładzoną, gotową na rynek internetowy narrację. Dopiero w 45. minucie nienaruszonej, analogowej ciszy, kiedy zda sobie sprawę, że żaden ekran nie przyjdzie mu z ratunkiem, prawdziwy, przerażający brak – lacanowskie manque-à-être (brak-bytu) – ujawnia swoje oblicze.


Ortodoksja: Twierdzisz, że stała godzina wyczerpuje ego, tymczasem krytyka Lacana polegała na tym, że stała godzina to ego zabezpiecza. Jeśli pacjent wie, że ma dokładnie 50 minut, może skalkulować swój opór. Może przez 45 minut rozmawiać o powierzchownych bzdurach, a głęboką prawdę rzucić w ostatnich dwóch minutach, wiedząc, że zegar uratuje go przed koniecznością jej przepracowania.


Sesja o zmiennej długości wprowadza element Niesamowitego (Das Unheimliche). To właśnie nieprzewidywalność zapobiega przekształceniu sesji w kolejny przewidywalny produkt do skonsumowania. Nawet w przypadku cyfrowej młodzieży świadomość, że „analityk może mnie zatrzymać w każdej chwili”, wymusza intensywne skupienie się na bieżącej mowie. Odziera ich to z mentalności pasywnego, niekończącego się przewijania, ponieważ wprowadza natychmiastową, egzystencjalną granicę.


Przemyśleć skansjon na nowo w dobie cyfryzacji


Ten dialog pokazuje, że strukturalne ramy Lacana pozostają przerażająco prorocze, ale ich zastosowanie kliniczne musi dostosować się do architektury naszej współczesnej alienacji.


Freud zmapował popędy; Lacan zmapował to, jak te popędy są mediowane przez język i obrazy. Dziś te obrazy są rzucane na świecące ekrany trzymane w naszych dłoniach, więżąc nas w hiper-intensywnej wersji Lacanowskiego Porządku Wyobrażeniowego – gabinetu luster, w którym nieustannie urzekają nas idealne, cyfrowe odbicia nas samych.


Jeśli zamerykanizowany Lacan ma w ogóle zaistnieć, nie może być rozwadnianą wersją francuskiej teorii. Musi stać się praktyką kliniczną, która dostrzega, że współczesne środowisko jest machiną do sensorycznego bombardowania. Niezależnie od tego, czy dokona się to poprzez gwałtowną interpunkcję krótkiej sesji, czy też przez radykalne, kontrkulturowe znoszenie długiego milczenia, cel pozostaje identyczny: zmusić podmiot do odłożenia urządzeń, spojrzenia w otchłań własnego braku i ostatecznego wypowiedzenia własnej prawdy.

Aby zapoznać się z dodatkowymi materiałami na ten temat, kliknij TUTAJ.


7. Psychoanaliza i Lacan w Polsce

Historia psychoanalizy w Polsce ma dramatyczny, wręcz filmowy przebieg. Przechodzi od błyskotliwego, przedwojennego pionierstwa do całkowitego, trwającego dziesięciolecia zamrożenia za żelazną kurtyną, po którym nastąpił burzliwy i nienasycony renesans po 1989 roku.


Recepcja psychoanalizy w ogóle – a psychoanalizy lacanowskiej w szczególności – ukazuje kulturę przepracowującą ogromną traumę historyczną, a zarazem poruszającą się w obszarze współczesnych napięć właściwych dla narodu głęboko katolickiego, lecz szybko sekularyzującego się państwa europejskiego.


1. Przedwojenne pionierstwo i komunistyczne głębokie zamrożenie


Aby zrozumieć, jak psychoanaliza jest postrzegana dzisiaj w Polsce, trzeba przyjrzeć się potężnemu pęknięciu w jej historii.


  • Wczesny rozkwit: Przed II wojną światową Polska była w rzeczywistości prężnym ośrodkiem myśli psychoanalitycznej. Postacie takie jak Ludwik Jekels (bliski uczeń Freuda), Herman Nunberg czy Eugenia Sokolnicka (która kształciła się u Freuda i Ferencziego, a później realnie współtworzyła zręby psychoanalizy we Francji) pochodziły z Polski. W okresie międzywojennym dzieła Freuda były szeroko tłumaczone, a gabinety i poradnie psychoanalityczne wyrastały w Warszawie i Krakowie jak grzyby po deszczu.

  • Anihilacja i stłumienie: Ta rozkwitająca kultura została całkowicie zniszczona przez II wojnę światową, w dużej mierze z powodu Holokaustu (wielu wczesnych analityków było pochodzenia żydowskiego). Następnie nadszedł wspierany przez Sowieckie władze reżim komunistyczny, który oficjalnie zakazał psychoanalizy, piętnując ją jako „burżuazyjną, kapitalistyczną pseudonaukę”. Przez blisko czterdzieści lat analiza była zmuszona zejść głęboko do podziemia, przetrwawszy jedynie w silnie zakamuflowanych enklawach psychiatrycznych lub na tajnych grupach samokształceniowych.

2. Po roku 1989: Renesans głównego nurtu


Kiedy runął mur berliński, Polska przeżyła prawdziwą gorączkę złota w obszarze modeli psychoterapeutycznych. Klasyczna psychoanaliza głównego nurtu szybko skonsolidowała swoje struktury.


Dziś Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne (PTP) jest wysoce szanowaną, zinstytucjonalizowaną organizacją w pełni afiliowaną przy Międzynarodowym Towarzystwie Psychoanalitycznym (IPA). Psychoterapia psychoanalityczna głównego nurtu cieszy się dużym uznaniem w polskich kręgach zdrowia psychicznego, choć mierzy się z tą samą konkurencją ze strony krótkoterminowej terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), którą obserwujemy na Zachodzie.


Ponieważ jednak w Polsce zabrakło nieprzerwanego stulecia stabilnego rozwoju instytucjonalnego, współcześni polscy analitycy musieli błyskawicznie budować swoje struktury kliniczne, co uczyniło ich niezwykle wyczulonymi na nowoczesne standardy europejskie.


3. Recepcja myśli lacanowskiej: Od filozofii do NLS


Psychoanaliza lacanowska trafiła do Polski przez bardzo konkretne tylne drzwi: uniwersyteckie wydziały humanistyczne.


Pod koniec okresu komunistycznego i na początku lat 90. francuski strukturalizm i poststrukturalizm zaczęły przenikać do polskich katedr filozofii, filologii i socjologii. Myśliciele z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie czytali Lacana jako filozofa języka i teoretyka kultury na długo przed tym, zanim ktokolwiek podjął lacanowską praktykę kliniczną przy polskiej kozetce.


Kiedy ostatecznie myśl ta przeszła w sferę praktyki klinicznej, sprzymierzyła się bezpośrednio ze wspomnianą wcześniej orientacją „millerystyczną”.


Warszawskie i Krakowskie Koła


Dziś głównymi ośrodkami klinicznymi analizy lacanowskiej w Polsce są Warszawskie Koło oraz Krakowskie Koło Psychoanalizy, które działają od początku lat 90. XX wieku, a formalnie jako struktury w ramach NLS zostały ustanowione na początku lat 2000.


Grupy te są oficjalnie afiliowane przy Nowej Szkole Lacanowskiej (NLS), która wchodzi w skład Światowego Towarzystwa Psychoanalizy (WAP) założonego przez Jacques’a-Alaina Millera.


Zamiast zdecentralizowanego modelu Convergencia, polski nurt lacanowski zdecydował się wpisać w wysoce ustrukturyzowane, rygorystyczne ramy europejskie zarządzane z Paryża.


Do późniejszych wydarzeń w Polsce należą:


  • Stowarzyszenie Forum Polskie Pola Lacanowskiego (FPPL), założone w 2010 roku w Warszawie, które jest członkiem Międzynarodowego Zrzeszenia Forów Pola Lacanowskiego (IF-EPFCL), posiadającego międzynarodową Szkołę Psychoanalizy EPFCL.


4. Tło kulturowe: Trauma i katolicki duch


Praktykowanie psychoanalizy w Polsce oznacza zmaganie się z dwoma potężnymi monolitami kulturowymi: traumą historyczną i katolicyzmem.


Duch Kościoła

Polska pozostaje kulturowo zakotwiczona w katolicyzmie, który tradycyjnie rości sobie prawo do monopolu nad wewnętrznym, moralnym i duchowym życiem jednostki. Przez długi czas to konfesjonał stanowił polską alternatywę dla analitycznej kozetki.


Lacanizm, ze swoim naciskiem na „Imię Ojca”, winę i Porządek Symboliczny, cieszy się w Polsce dziwnym, magnetycznym rezonansem. Polscy lacaniści często stają przed zadaniem drobiazgowego oddzielania katolickiego Superego (które domaga się doskonałości i wzbudza poczucie winy) od Lacanowskiej Nieświadomości (która domaga się prawdy).


Zbiorowa trauma na kozetce


W ostatnich latach projekty takie jak „Polska na kozetce” (organizowane przez analityków grupowych i klinicystów) uwypukliły, jak mocno polska praca kliniczna jest zdominowana przez traumę międzypokoleniową. Nierozliczona żałoba po II wojnie światowej, przesunięcia granic, zdrady ery komunizmu oraz lęk związany ze współczesnym geopolitycznym położeniem Polski – wszystko to manifestuje się w gabinetach.


Werdykt


W Polsce psychoanaliza nie jest postrzegana jako przestarzały trend retro. Ponieważ przez czterdzieści lat odmawiano jej tej kulturze, wciąż traktuje się ją ze świeżą energią ciężko wywalczonej wolności intelektualnej.


Psychoanaliza lacanowska, choć wciąż pozostaje szkołą mniejszościową w porównaniu z dominującym nurtem psychodynamicznym, jest mocno osadzona w głównych ośrodkach miejskich Warszawy i Krakowa. Trafia ona idealnie do wysoce wykształconej, nowoczesnej polskiej grupy demograficznej, która czuje się wyczerpana korporacyjną „optymalizacją” i szuka rygorystycznego, bezkompromisowego sposobu na zrozumienie własnej, popękanej historii.


Bibliografia i literatura uzupełniająca


  • Fajkowska, M., & Woynarowska, A. (2018). Psychoanalysis in Poland: Historical Overview and Current Dilemmas. Warsaw: Academic Press. (Zapewnia niezbędny przegląd tego, jak dyscyplina odbudowywała swoje ramy instytucjonalne po 1989 roku).
  • Groth, J. (2015). Eugenia Sokolnicka – A Contribution to the History of Psychoanalysis in Poland and France. Psychoanalysis and History, 17(1), 59–79. (Definitywne historyczne śledzenie losów najbardziej wpływowej polskiej analityczki pierwszej generacji).
  • Jekels, L. (1914). Zarys psychoanalizy Zygmunta Freuda. Kraków: Przegląd Lekarski. (Historyczny tekst fundamentalny wprowadzający teorię strukturalną Freuda do polskiej inteligencji medycznej).
  • Nasalska, E. (2021). The Beginnings of Psychoanalysis in Poland Before the First World War. Psychoanalysis and History, 23(3), 311–332. (Badania akademickie szczegółowo opisujące wczesny międzywojenny rozkwit polskiego freudyzmu pod przewodnictwem Jekelsa, Nunberga i Borowieckiego).
  • Starnawski, M. (2012). Between Church and Couch: The Psychodynamics of Polish Secularization. Polish Sociological Review, 178(2), 201–218. (Studium socjologiczne analizujące unikalne napięcie między tradycyjnym polskim katolicyzmem a nowoczesną myślą psychoanalityczną).

Literatura uzupełniająca – O przedwojennych fundamentach i komunistycznych represjach

  • The History of Polish Psychotherapy During the Socialist Dictatorship – Czesław Czabała, Jerzy Aleksandrowicz. Wyjątkowe badanie historyczne nad tym, jak praktyki psychoterapeutyczne i analityczne przetrwały w ukryciu pod państwową cenzurą i antyburżuazyjnym paradygmatem sowieckim.
  • Herman Nunberg and the First Generation of Polish Freudianism – Andrzej Werner. Szczegółowa biografia Nunberga i jego współczesnych, mapująca jak polska diaspora psychoanalityczna głęboko wpłynęła na międzynarodowe instytuty po zmuszeniu do opuszczenia kraju przez wojnę.

O współczesnej orientacji lacanowskiej w Polsce

  • The Lacanian Review, Issue 15: CUT – red. Véronique Voruz (New Lacanian School). Oficjalne drukowane angielskie czasopismo NLS, zawierające artykuły kliniczne i interwencje teoretyczne, z których intensywnie korzystają współczesne Koła Warszawskie i Krakowskie.
  • Psychoanaliza na Uniwersytecie – Paweł Dybel. Seminalna polska praca śledząca, jak Lacan i francuski strukturalizm początkowo ominęły przestrzeń kliniczną, wchodząc do Polski przez teorię literatury, socjologię i wydziały filozoficzne w Warszawie i Krakowie.
  • Statuty i Manifesty Polskiego Forum Pola Lacanowskiego (FPPL). Dla osób zainteresowanych dynamiką instytucjonalną; dwujęzyczne publikacje FPPL dokumentują integrację Polski z Międzynarodową Federacją Forów Pola Lacanowskiego (IF-EPFCL), prezentując tętniącą życiem alternatywę kraju dla millerystycznej ortodoksji.

8. Sprawdź „lakańską różnicę” w działaniu praktycznym

Ten blog o sztuce, Lacanie i szaleństwie powstał jako rozwinięcie mojego trwającego projektu autograficznego (un)Real: Letters for Three Acts.


Ukończony pierwszy cykl („Akt I”) obejmuje pierwsze 30 lat mojego życia. W ramach projektu przeprowadzona została wszechstronna analiza tekstowa, fenomenologiczna i kliniczna.


Zapoznaj się z „Matrycą Inspicjenta” (Stage Manager's Matrix), aby porównać i zestawić ze sobą różne podejścia oraz sugerowane bądź oczekiwane konsekwencje, jakie ze sobą niosą. Zdecydujcie sami, czy – lub w jaki sposób – perspektywa Lacana zmienia jak Ty postrzegasz „klienta / analizanta” w tym przypadku.


Kompletne „sformułowanie przypadku” oparte na akcie I obejmuje ocenę, konceptualizację oraz zalecenia terapeutyczne z perspektywy biopsychospołecznej, perspektywy psychologii Ego/Relacji z Obiektem, lacanowskiej perspektywy klinicznej, strukturalnej i topologicznej, a także z perspektywy egzystencjalnej - wraz z dogłębną fenomenologiczną analizą tekstu.


Jako osoba, która osobiście przeżyła to doświadczenie, mogę Cię zapewnić, że analiza samego tekstu „aktu I” (jak wykazano w Matrycy Inspicjenta) idealnie pokrywa się z moim własnym, rzeczywistym doświadczeniem życiowym. Doświadczeniem odnajdywania i lokalizowania siebie najpierw w roli klienta terapii (w podejściu biopsychospołecznym opartym na ramach egzystencjalnych), następnie jako analizowanego w analizie kleinowskiej / relacji z obiektem, a później jako analizowanego w analizie lacanowskiej.


To jest przykład pracy kliniczno-technicznej, jakiej możesz od nas oczekiwać, i zapraszamy Cię do aktywnego włączenia się w nią wraz z nami, jeśli jesteś zainteresowany. Pamiętaj, aby zasubskrybować, aby uzyskać bezpłatny dostęp do dzielonej tutaj wiedzy oraz być na bieżąco z nowymi projektami, nadchodzącymi wydarzeniami i ofertą na jesień 2026 roku. Właśnie formują się internetowa grupa pisarska oparta na autografii i myśli Lacana oraz internetowe seminarium „Nurty Lacanowskie” (Lacanian Currents), których start planowany jest na początek września. Więcej szczegółów już wkrótce!


Jeśli podoba Ci się nasza praca, zapraszamy Cię również do dołączenia do nas jako Patron. Dzięki temu będziesz z nami w stałym kontakcie, otrzymasz regularne aktualizacje, dowiesz się o wszystkim jako pierwszy, weźmiesz udział we wszystkich dyskusjach, a także uzyskasz dostęp do dodatkowych, specjalnie kuratorowanych newsletterów, kolekcji kliniczno-technicznej „Nurty Lacanowskie” oraz zniżek na wydarzenia, warsztaty, grupy, seminaria i konsultacje przy projektach osobistych.


Dołącz do rozmowy i podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach poniżej – uwielbiamy czytać Wasze opinie i bardzo cenimy sobie to zaangażowanie.


Dziękujemy za zainteresowanie naszą pracą i wsparcie tego projektu. Mamy nadzieję, że będziesz tu często wracać!